piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 2

-Cytrynowego dropsa? - w jego oczach tańczyły wesołe ogniki. Wyciągnął z kiszeni. szaty, w którą był odziany, metalową puszkę i otworzył ją. Pokręciliśmy przecząco głowami. Nagle jakby do mnie dotarło jak musimy wyglądać. Zsunęłam więc Dean'a ze swoich kolan i korzystając z chwilowej nieuwagi naszego gościa, zaczęłam przygładzać i poprawiać swoje ciuchy. Byłam dziś ubrana typowo po domu. Miałam na sobie krótkie, jeansowe, postrzępione spodenki, jasny sweterek z wydzierganym warkoczem i podstarzałe trampki. Do tego koralikowa bransoletka oraz kolczyki zrobione na wzór monety. Miałam także, z raczej powinnam mieć we włosach czarne okulary w stylu retro, lecz w przypływie emocji gdzieś mi spadły i nigdzie ich teraz nie widziałam, więc stwierdziłam, że zajmę się poszukiwaniami później. Wstałam zatem z podłogi, podrywając przy okazji mojego chłopaka. Dziwny jegomość wsadził sobie do ust dropsa, schował puszkę z powrotem do kieszeni po czym spojrzał na mnie poważnie.
-Witam pani Evans - parsknęłam cicho pod nosem - Czy coś nie w porządku? Z naszych danych wynika, że jest pani Hope Bernadetta Evans. Czyżbyśmy się pomylili? - Mimo rzeczowego tonu, w jego oczach pozostawały figlarne iskierki.
- No nie. Faktycznie. Jestem Hope Evans. Drugie imię moglibyśmy tu pominąć. Ale pani Evans? Per "pani" to się ludzie zwracają do mojej mamy. Ja jestem po prostu Hope. Proszę mi mówić po imieniu.
- No dobrze - staruszek przystał na moją propozycję - Więc... Hope. Muszę z tobą porozmawiać. Chodzi o twoją rodzinę, o to kim jesteś - Posłał znaczące spojrzenie w stronę Dean'a, chcąc dać mi do zrozumienia, że to ma być rozmowa w cztery oczy.
-Och. A, tak - zaczęłam się jąkać, zastawiając się o co w tym wszystkim chodzi.
- Dean? - odwróciłam się do niego.
- Hę? - mruknął.
- Może byś sobie już poszedł? - zasugerowałam.
- Ale... - chciał coś powiedzieć, lecz nie pozwoliłam mu dokończyć.
- Ogarnij się, przecież nie zgwałci mnie osiemdziesięcioletni staruszek! Bez urazy - rzuciłam w stronę srebrnego gościa - Więc chodź. Ja cię odprowadzę do drzwi, a Pan tu poczeka -Pociągnęłam chłopaka w stronę wyjścia.
   Stanęliśmy w przedpokoju tak, że chłopak opierał się o ścianę przy drzwiach, a ja stałam naprzeciw niego.
-Hope. Jest pierwszy dzień ferii. Twoich rodziców chwilowo nie ma... mieliśmy spędzić ten dzień razem. Mięliśmy zacząć te wolne w wyjątkowy i miły sposób -Zaczął robić mi wyrzuty półgłosem - A tu nagle pojawiał się jakiś zupełnie obcy ci facet...
-Wiem -przerwałam mu. Nie chciałam słuchać jego zdania na ten temat. Było mi z tym dziwnie, kiedy próbował mi coś wytłumaczyć. Zachowywał się wtedy jakby chciał mi to narzucić, zmusić mnie do przyswojenia sobie jego toku myślenia -Przepraszam - uśmiechnęłam się uroczo, robiąc przy tym oczy jak szczeniaczek i splatając jego palce ze swoimi - Wynagrodzę ci to - mruknęłam słodkim głosem, stanęłam na palcach i pocałowałam go lekko w usta. Oddał mi pocałunek, przyciągając mnie lekko do siebie.
   Oderwaliśmy się od siebie po paru minutach.
-Uważaj na siebie - wyszeptał mi do ucha, przytulając mnie mocno.
-No raczej ty -prychnęłam i wypuściłam go na dwór, wpuszczając chłód zimy do środka.
   Poszłam do kuchni. Niespodziewany gość siedział przy stole. Stały przed nim dwie filiżanki i dzbanek z parującą cieczą.
-Oh... nie musiał pan... - zdziwiłam się lekko. Przecież wcale nie było mnie tak długo, zaledwie parę minut. Jak on zdążył tak szybko zrobić tę herbatę? -Więc... kim pan jest? - zapytałam po chwili ciszy.
- Nazywam się Albus Dumbledore. I jestem tu po to, by powiedzieć ci, że jesteś czarownicą. -Zrobiłam wielkie oczy.
- O ja cież pierdzielę. - zdołałam tylko wykrztusić.


7 komentarzy:

  1. Rozdział genialny :) "Ogarnij się, przecież nie zgwałci mnie osiemdziesięcioletni staruszek! " - <3 4ever czekam następną notkę

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję ! cieszę się, że nie zwiałaś widząc to wszystko :3 <3 a notatka będzie jak najszybciej :*

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny *.* Zakochałam sie w opowiadaniu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* Miło wiedzieć, że komuś się podoba :3 ♥

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. dziękuję. Miło usłyszeć coś miłego z ust Pani Profesor :3 :*

      Usuń
  5. YAY to naprawę dobre jest 8D

    OdpowiedzUsuń