No cóż,. Myślę, że najpierw chcielibyście wiedzieć jak zaczęła się ta historia, prawda? Nie było to jakoś wyszukane, ot normalne dziwactwo, takie, jakie widuję codziennie w moim życiu. No ale okay, skoro tak nalegacie...
Siedziałam sobie w salonie z moim chłopakiem Dean'em. Puściliśmy muzykę. Akurat leciał kawałek "Take me on the floor" genialnego zespołu, The Veronicas. klik
- Weź trochę głośniej - poprosiłam. Nikogo nie było w domu, więc nikt nie mógł się przyczepić, że muzyka gra za głośno. Jak poprosiłam, tak też zrobił. Zamknęłam oczy i zaczęłam nucić pod nosem. I muszę z wrodzoną skromnością stwierdzić, że wychodziło mi nawet bardzo fajnie. No cóż... Tak na serio muszę wam poradzić, żebyście nie śpiewali o seksie, kiedy obok was siedzi ktoś chętny.
- Hope... Ależ ty pięknie śpiewasz -mruknął Dean siadając okrakiem na moich wyciągniętych nogach. W następnej chwili zatkał mi usta namiętnym pocałunkiem. Jęknęłam cicho. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak ten chłopak na mnie działał... Totalna magia. Próbowałam wydostać ręce spod jego kolan, żeby go dotknąć, ale mnie trzymał.
- This time, I'll take you on the floor, baby - szepnął mi do ucha. Szczerze, nie miałam nic przeciwko temu. Rozchyliłam lekko wargi. Pocałował mnie znowu, tym razem wolniej, jakby się ze mną drażnił. Dobrze wiedział jak na niego reaguję. Chciałam odwzajemnić pocałunek, ale nie pozwolił mi na to. Bawił się z wolna moim językiem, co tylko przyprawiało mnie o palpitacje serca. Jego usta były takie miękkie i ciepłe. Smakował malinami i czekoladą, które wcześniej jedliśmy. W końcu odkleił się od moich ust i zaczął schodzić niżej, cały czas mnie całując i delikatnie łaskocząc w ucho i szyję swoim oddechem. Czułam żywą rozkosz. Gdzieś na zgięciu szyi z ramieniem zrobił mi malinkę, kreśląc jednocześnie kręgi na moim brzuchu, podciągając wcześniej materiał swetra. Puścił moje ręce, żeby móc mi go zdjąć.
- Nie musimy oglądać nagości w tak piękny, słoneczny dzień - dobiegł nas miły głos. Obejrzałam się za siebie. Za oparciem kanapy stał wysoki, srebrny staruszek. Pojawił się znikąd.
Boskie...:D
OdpowiedzUsuńhahahah... tak jak i twoje :*
UsuńReklama < http://viviane-dominic-dark-love.blogspot.com/ > hahah... love u baby :**